2 News HYGIENE TRIBUNE Polish Edition Ludzie nerwowi mają zęby w gorszym stanie Daniel Zimmermann, Dental Tribune International Jak potwierdzają badania przeprowadzone w Nowej Zelandii, ludzie o niespokojnej osobowości są bardziej narażeni na problemy związane z zębami, np. choroby dziąseł i charakteryzują się gorszym stanem zdrowia jamy ustnej. Naukowcy z Uniwersytetu w Otago zbadali poziom lęku u 1.037 osób w wieku 15-32 lata. Odkryli, że osoby do 32 r.ż. odczuwające niepokój przed leczeniem dentystycznym mają prawie 2 razy więcej powierzchni zębów dotkniętych próchnicą, utraconych lub z wypełnieniami niż osoby, które nie boją się leczenia stomatologicznego. W badaniu uczestnicy zostali zaklasyfikowani do 3 grup: ludzi, którzy zawsze odczuwali niepokój przed leczeniem dentystycznym; osób, które zaczęły odczuwać lęk przed leczeniem dentystycznym w wieku młodzieńczym oraz tych, którzy zaczęli odczuwać lęk przed leczeniem dentystycznym jako dorośli. W pierwszej grupie w wieku 5 lat ludzie mieli więcej zębów dotkniętych próchnicą i wcześnie rozpoczęli leczenie dentystyczne. W drugiej grupie próchnica zaczęła się intensywniej pojawiać po 15 r.ż. Osoby z trzeciej grupa traciły zęby pomiędzy 26. a 32 r.ż. Dodatkowo stworzono grupę tzw. ozdrowieńców – osób, które odczuwały lęk przed leczeniem dentystycznym w wieku 15 lat, ale przestały się obawiać tego typu leczenia w wieku lat 32. Zdaniem jednego z naukowców, wnioski te pomogą specjalistom w dziedzinie leczenia jamy ustnej lepiej zrozumieć przyczyny strachu przed leczeniem dentystycznym oraz fakt, że niektórzy ludzie mogą z tego „wyrosnąć”. W krajach takich jak Nowa Zelandia czy Australia ok. 15% społeczeństwa cierpi na różne postacie niepokoju przed leczeniem dentystycznym. HT Nowe zalecenia IDF dotyczące zdrowia jamy ustnej u chorych na cukrzycę Ira B. Lamster, USA Przewodnik pt.: „Zdrowie jamy ustnej dla pacjentów z cukrzycą” opublikowany przez Międzynarodową Federację Diabetyków (IDF– International Diabetes Federation) wskazuje dwukierunkową zależność między cukrzycą a zapaleniem ozębnej, które od lat uważane jest za kliniczne powikłanie tej choroby. Ostatnie badania wskazują negatywny wpływ kontroli metabolicznej na choroby przyzębia. Powstanie stanu zapalnego w tkankach okołozębowych skutkuje podniesieniem poziomu serum, co w rezultacie prowadzi do uczulenia obwodowych receptorów insulinowych. Autorzy raportu opierają jego tezy na 2 podstawowych pytaniach: jaki powinien być zakres kontroli chorób przyzębia w przypadku pacjentów z cukrzycą oraz czy aktywne leczenie chorób przyzębia powinno być szczególnie polecane chorym na cukrzycę. Mimo, iż wspomniany raport nie daje jednoznacznej odpowiedzi na postawione pytania, w publikacji zaleca się osobom z cukrzycą szczególne dbanie o zdrowie jamy ustnej. Należy przy tym pamiętać o ważnym aspekcie tych zaleceń, jakim jest edukacja zdrowotna diabetyków ukierunkowana na uświadamianie, że zły stan zdrowia jamy ustnej może negatywnie wpłynąć na rozwój cukrzycy i zwiększa potrzebę opieki dentystycznej. Ponadto, badania sugerują, że leczenie chorób przyzębia może poprawić kontrolę glikemii u cukrzyków, a największą poprawę zaobserwowano w przypadkach bardzo niskiego poziomu glikemii. Na tej podstawie można wnioskować, że to właśnie ci pacjenci potrzebujący szczegółowej opieki, ponieważ znajdują się w grupie największego ryzyka powikłań cukrzycy. Cukrzyca jest przewlekłą chorobą, z którą pacjent musi zmagać się codziennie przez wiele lat. Odpowiednia opieka w zakresie zdrowia jamy ustnej, oparta przede wszystkim na prewencji i profilaktyce zapewnia dobry stan zdrowia jamy ustnej, a w efekcie także zachowanie prawidłowej czynności żucia i lepszego odżywiania. Ostatnie wspomniane czynniki mogą pozytywnie wpłynąć na kontrolę wagi i poziom glikemii. W USAok. 25% cukrzyków nie ma świadomości choroby. Coraz większa częstość występowania chorób przyzębia wśród tych osób, dokładne badanie przez dentystów (aby zidentyfikować chorobę przyzębia) oraz szczegółowy i wnikliwy wywiad medyczny mogą przyczyniać się do zidentyfikowania faktycznej populacji chorych. Jeżeli dentyści zechcą przyjąć na siebie choć część z tych obowiązków, muszą znać wszystkie aspekty cukrzycy, np.: ryzyko, zachorowania, wywiad medyczny, możliwe kliniczne powikłania oraz sposoby leczenia. Może to wymagać dodatkowych szkoleń, ale służy poprawie zdrowia ogólnego, nie tylko zdrowia jamy ustnej pacjentów korzystających z usług dentystycznych. Poradnik „Zdrowie jamy ustnej dla pacjentów z cukrzycą” jest ważnym dokumentem i niezwykle istotnym narzędziem profilaktyki i edukacji, bowiem schorzenia dentystyczne są jednym z elementów klinicznego spektrum cukrzycy. Badania w zakresie wzajemnych zależności między cukrzycą a chorobami przyzębia omawiane na łamach publikacji nie są wyczerpujące i z pewnością w najbliższym czasie pojawi się więcej prac na ten temat. HT HT Autor Dr. Lamster jest dziekanem i profesorem stomatologii w Columbia University College of Dental Medicine. Można się z nim skontaktować, pisząc na adres: ibl1@columbia.edu Plazmatyczne strumienie mogą wkrótce zastąpić dotychczasowe wiertła dentystyczne Wg najnowszych badań, plazmatyczne strumienie zdolne do likwidowania bakterii powodujących ubytki nazębne mogą być już wkrótce mniej bolesną alternatywą dla wierteł dentystycznych. Naukowcy z Leibniz-Institute of Surface Modifications w Lipsku wraz z dentystami z Saarland University w Homburgu testowali efektywność plazmy wobec najpopularniejszych patogenów występujących w jamie ustnej człowieka, m.in.: Streptococcus mutans i Lactobacillus casei, które gromadzą się na powierzchniach zębów, uszkadzają szkliwo i zębinę, powodując ubytki. Pozostawione bez leczenia, mogą prowadzić do bólu i utraty zębów, a nawet do poważnych infekcji dziąseł. W badaniach naukowcy zainfekowali zębinę 4 różnymi rodzajami bakterii, po czym poddali je działaniu plazmatycznych strumieni na 6, 12 i 18 sekund. W wyniku tego eksperymentu zauważyli, że im dłużej zębina poddana była działaniu plazmy, tym więcej bakterii wyeliminowano. Plazma znana jest jako 4. stan skupienia po cieczach, ciałach stałych i gazach, znajduje coraz szersze zastosowanie w medycynie i technice. Jest powszechnie znana i produkowana w procesie wysokoenergetycznym, który pozbawia atom jednego lub więcej elektronów. W procesie tym wytwarzany jest rodzaj tlenu o wysokiej temperaturze, który może niszczyć szkodliwe drobnoustroje. Ten rodzaj plazmy jest powszechnie stosowany do dezynfekcji narzędzi chirurgicznych. Dr Stefan Rupf (Saarland University), który prowadził badania powiedział, że ostatnie osiągnięcia dotyczące odkrycia tzw. zimnej plazmy, są obiecujące dla zastosowań dentystycznych. „Niska temperatura oznacza, że drobnoustroje mogą być zwalczanie bez konieczność niszczenia zęba. Miazga dentystyczna, która znajduje się poniżej zębiny, połączona jest z naczyniami krwionośnymi i nerwami. Za wszelka cenę powinniśmy unikać jej uszkodzeń.” Dr Rupf uważa, że użycie plazmatycznej technologii do dezynfekcji ubytków nazębnych byłoby pozytywnie przyjęte zarówno przez pacjentów, jak i dentystów. „Wiercenie jest bardzo nieprzyjemne i może wywołać ból. „Zimna plazma” wręcz przeciwnie – to zupełnie bezkontaktowa metoda, która jest w pełni efektywna”. Możliwość leczenia ubytków w zębach nową metodą ma być dostępna w ciągu najbliższych 3-5 lat. HT